iersensy.serwis

Temat: Gry
Dłuższe bądź krótsze recenzje gier, w które ostatnio grałem.
Stranglehold- klimatu filmów Johna Woo nie doceniłem, bo nie widziałem żadnego. Jedynym fajnym elementem tej gry jest rozpierducha. Pociski niszczą prawie wszystko na swojej drodze, w niektórych momentach można wykorzystać otoczenie przeciwko oponentom (zwłaszcza szyldy, pomniki itp). Nie podobało mnie się kaprawe uzbrojenie- dwa pistolety, smg, m4 i jakiś karabin maszynowy. Krótkość także zakrawa na kpinę- 5 godzin z hakiem... Całkiem dużo jak na grę, która zajmuje 12 giga
Medal of Honor: Airborne- fajny patent ze skokami spadochroniarskimi- w kilku miejscach JEST różnica gdzie wylądujesz. Raz pod gąsienicami Tygrysa, raz na spokojnym zadupiu. Fajną sprawą też są upgrade'y uzbrojenia, aczkolwiek shotgun jest zdecydowanie przegięty. Klimat wojny jebią na końcu napakowani ss-manni z maskami gazowymi, którzy strzelają z mg42... Z BIODRA Na szczęście poziom debilizmu i upierdliwości a'la panzerkleiny z Silent Storma nie został osiągnięty. MoH:A to kolejna gra na "całe" 5 godzin, aczkolwiek w tym przypadku warto.
Bioshock- ta gra wyczochrała moją mosznę (pozdrowienia dla Miłosza z RT). Grafika powala (zwłaszcza efekty "wodne"), klimat miasta i muzyka także. Do wyboru jest sporo plazmidów i różnorodne uzbrojenie- każda broń (oprócz klucza francuskiego) ma 3 rodzaje amunicji. Śmiesznym bajerem jest robienie zdjęć potworom, zwłaszcza szarżującym na ciebie bounce'erom. Jednak największą zaletą Bioshocka, która wybija tę grę ponad wyżyny genialności, jest fabuła i sposób jej konstrukcji. Niczego nie dostaje się na talerzu, w większości wypadków trzeba się DOMYŚLEĆ o co chodzi. To jest chyba pierwszy fps, w którym nie zrozumiałem całej fabuły... Całości dopełnia ciekawy design antagonistów (zwłaszcza Big Daddych). Niestety, to nie jest idealna gra, kilka wad nieco psuje zabawę. Pomysł z ograniczeniem zasobności portfela i amunicji dodaje klimatu, aczkolwiek potem dochodzi do kuriozalnych sytuacji bicia wszystkiego kluczem francuskim. Zabrakło urozmaicenia przeciwników- bez przerwy walczymy z tym samym. No i uzyskanie dobrego zakończenia jest diabelnie trudne, mnie się nie udało Generalnie wszystko, co słyszeliście dobrego o Bioshocku to prawda. Tytuł najlepszego fpsa 2007 roku również nie jest przypadkowy, więc przestańcie klepać posty na forum i zagrajcie
EDIT
Ta tapeta jest wg mnie nieco ciekawsza od Mierzwiakowej http://www.bioshock.com.pl/pliki/tapety/12.jpg
Źródło: forum.film.org.pl/viewtopic.php?t=221